Pierwsze kroki na iPadzie. Zaczynamy przygodę z rysunkiem.

Zacznijmy od paru faktów:

  1. Zostałam szczęśliwą posiadaczką iPada 2018, jestem nią od 3 tygodni, więc recenzja będzie z tego okresu..czyli czasu zapoznawania się i ujarzmiania … co jest atutem dla tych co się, zastanawiają czy warto w końcu się skusić na nadgryzione jabłuszko.
  2. Dzięki wersji iPad 2018 i dedykowanemu mu Pencil’owi, firma Apple przybliżyła technologię rysowania na tablecie zwykłemu śmiertelnikowi.
  3. Jaram się jak pochodnia wciąż, po nocach nie śpię… rozgryzam, próbuję, ćwiczę…
  4. Testuje i uczę się aplikacji Procreate.art, mam nadzieję, że niebawem napiszę o innych aplikacjach ro rysowania, a zaczynam od kombajnu, który polecany jest przez internety i twórców.

Witaj iPadzie i panie Penicil’u

Parę informacji technicznych. Mój iPad to:

  • iPad 2018 (6.generacji), 9,7 cala
  • Apple Pencil (1.generacji)

Rysunkiem zajmuję się od zawsze, jednakże były to techniki tradycyjne. Kartka, ołówek, kredka, cienkopis. Te techniki pozwoliły mi dość do poziomu i stylu, który znacie. Tablet, który mi towarzyszy to tablet Wacom Intuos, dzięki niemu poprawki w komputerze na zeskanowanym rysunku to po protu bajka! Wiedziałam też, że nie uniknione jest wprowadzenie prędzej czy później tabletu graficznego typu iPad. Niestety był do tej pory poza zasięgiem, nie chciałam kupować kota w worku, ponieważ nigdy wcześniej nie miałam z tą techniką doczynienia.

Przekonanie, że to już pora, na iPada, przyszło po warsztatach Wacomu na Targach Plakatu w Warszawie. Moża było tam wypróbować tablet graficzny . Ah co to był za szał… nie tylko u mnie ale i u mojej pięciolatki! Boom…chcemy to!

Dlaczego iPad nie Wacom?

Decyzja nie była prosta, ale dość oczywista po przeczytaniu całego internetu. Chciałam coś niewielkiego (do 12 cali), w dobrej cenie i z jakością jak rakieta kosmiczna… Nie ujmuję firmie Wacom, chętnie kiedyś i na nim pośmigam z rysunkami.

No to zaczynam…przygodę.

Interfejs i obsługa tabletu chyba nikomu już nie sprawa kłopotu, każdy tablet obługuje się podobnie, tu mamy dodatek w postaci Apple Pencil i aplikacji, dzięki którym można tworzyć zwykłe i niezwykłe rysunki, ilustracje, animacje, prezentacje etc.

Apple Pencil ma podstawową zaletę – imituje 1:1 zwykły ołówek, a jego prostota urzeka od pierwszych chwil.

I choć wrażenie przy pierwszym użyciu jest dość rozczarowujące bo … stuka i ślizga się po szybce… to jest to do polubienia i okiełznania.

Zaczynam od   Aplikacji na iPad – Procreate.art .

Większość twórców na tym tworzy swoje dzieła, a jest nazywany kombajnem, który za niewielkie pieniądze mieć narzędzie pracy, z którego można eksportować pliki do Photoshopa, jpg, tiff i innych rozszerzeń graficznych.

Obsługa od początku jest intuicyjna, nic nie zaskakuje, choć wgryzając się głębiej, znajduje się genialne opcje zaawansowane, których połowy jeszcze nie odkryłam !

Dla kogo? Dlaczego? Po co?

Dostałam parę zapytań czy iPad nadaje się dla 8, 10, 12 latka do rysowania.

Pytanie może wydawać się kontrowersyjne i pierwsza myśl – kup dziecku kredki i ryzę papieru, niech ćwiczy aż osiągnie poziom Caravaggia albo conajmniej Leonardo (da Vinci) 😉

Stop! Jest rok 2019, musimy dzieci nauczyć obcowania z techniką, choć sami mamy z tym problem i nadużywamy. A dla nich komórki, laptopy i tablety to coś co znają od pierwszych miesięcy życia. Uważam, że można zainwestować w sprzęt, w końcu lepiej kupić na komunię dziecku iPada z Pencilem niż quada z turbosilnikiem … A fundamenty do kreatywnej pracy w przyszłości, można zacząć budować w oparciu o technologię oraz klasyczne techniki rysowania. Bo nic nie zastąpi, brudzenia się w tuszu, ołówku, mierzenia proporcji na brystolu czy zapachu farby olejnej na płótnie, choćby technika była w 8 wymiarach.

Moja 5 latka opanowała podstawy rysowania w 10 minut, gdzie ja przez 4 dni podchodziłam do urządzenia jak pies do jeża 🙂

Moje problemy na starcie

Mam kilka uwag, ale to kwestia czasu i pewnie niebawem z tego będę się śmiała…

  • nie umiem szkicować na tablecie – nie czuje proporcji ekranu do pierwszych szkiców, więc szkicuję na papierze ołówkiem, robię zdjęcie i wrzucam na warstwę
  • 9,7 cala to jednak mało (nie marudzę, przecież dopiero zaczynam przygodę, a opcja Pro kosztuje 2x lub 3x więcej…) narazie na próbę i szkolenie starczy!
  • stuk…stuk… trochę dziwne to stukanie rysika o szybkę iPada… 😉
  • nie mam swoich ulubionych pędzli, może coś polecicie? 🙂
  • Trzeba nauczyć się inaczej myśleć o rysunku – warto każdy element rysować na osobnej warstwie, warto nauczyć się myśleć prostymi figurami geometrycznymi na temat tego co chcemy rysować…

 

A tu jedna z prac, które już nadają się do publikacji, pierwsze próby były koszmarne… jakbym uczyła się na nowo chodzić… 🙂 na szczęście szybko można się przestawić. Trzymajcie kciuki! Może coś z tego rysowania będzie.

Mam nadzieję, że ten wpis pomógł Ci podjąć decyzję czy chcesz zacząć przygodę z rysowaniem na tablecie. Zostaw swoje uwagi i pytania w komentarzu.

Pozdrawiam, k.

Share